Fotografia ślubna i zdjęcia ślubne
Szukaj fotografa w Twoim mieście:
‹  lista aktualności

Sesja ślubna w europejskim klimacie

2017-04-26

Tradycyjny ślub i polskie wesele, najbliżsi i huczna zabawa do rana… Ten klasyczny scenariusz nie wyklucza zorganizowania sesji ślubnej w prawdziwie europejskim klimacie. Przy londyńskiej budce telefonicznej, a może jak w bajce Disneya? Dlaczego nie! Zobaczcie kilka inspiracji dla niezapomnianej sesji ślubnej w Europie.

Sesja ślubna? Inicjatywa nowożeńców!

Zdjęcia w plenerze to wyjątkowa pamiątka dla wszystkich nowożeńców. Aby sesja ślubna była udana, dobrze zrobić innego dnia, aby pomysł był dopracowany, fotograf przygotowany a para młoda – wypoczęta i pełna inwencji. Za wybór i organizację sesji zdjęciowej w plenerze (znalezienie miejsca, wybór odpowiednich dodatków, rezerwacje biletów i opłacenie noclegów) odpowiadają państwo młodzi lub zatrudniona przez nich firma.

Warto pomyśleć o miejscu szczególnie ważnym dla nowożeńców – takim, które kojarzy im się z poznaniem się, zaręczynami lub z jakiegoś powodu jest dla młodych wyjątkowe. Fotograf chętnie doradzi i podpowie, jednak niepowtarzalna inicjatywa państwa młodych zwykle gwarantuje ich zadowolenie i dobre wspomnienia z sesji ślubnej.

Sesje ślubne polskich par – trendy

W Polsce pary najchętniej wybierają sesje ślubne na łonie natury (w lesie, na łące i polu, nad jeziorem, na koniach, w parkach, wąwozach i w ogrodach botanicznych), w pojazdach (limuzynach, starych samochodach, na motocyklach czy rowerach).

Nie brakuje państwa młodych, którzy chętnie pozują z zabawnymi gadżetami, w klimacie folklorystycznym (w skansenach, w stylu góralskich lub łowickim) lub nieco ekstremalnie (na skuterze wodnym, quadzie, podczas inscenizowanego rajdu samochodowego).

Dużą popularność zyskują też autorskie pomysły (np. sesje miejskie w trampkach na szczytach warszawskich wieżowców). Niegasnącą popularnością cieszą się sesje ślubne w zespołach przyklasztornych lub pałacowych, w eleganckich wnętrzach hoteli.

Bajkowo, czyli sesja ślubna w Disneylandzie

Najczęstsze pomysły na sesję ślubną opierają się o dwa oczekiwania: aby było romantycznie i aby młoda para miała szansę poczuć się jak w bajce. Te wymagania spełni fantastyczna przygoda, jaką jest, bez wątpienia, sesja ślubna w parku rozrywki Disneyland.

Wszystkie szalone fantazje są tu dozwolone: państwo młodzi przebrani za bohaterów kreskówek, ujęcia z zabawnymi gadżetami ze znanych filmów animowanych, niezwykle kolorowe scenerie (zamek Śpiącej Królewny, zaczarowane drzewa, domki i dziuple), bohaterowie bajek Disney’a, urozmaicający sesję ślubną, do spotkania na każdym rogu tego wyjątkowego parku? Pamiątkowa fotografia z Syrenką Ariel lub Alladynem, pogoń za Królikiem z bajki o Alicji w Krainie Czarów?

W Disneylandzie nie ma rzeczy niemożliwych. Tak samo… jak w miłości! Disneyland Resort Paris oddalony jest od Paryża o 32 km (rejon Val d’Europe / Marne La Vallée). Najszybciej dostaniemy się tam samolotem na lotnisko Paris CDG, a stamtąd, prywatnym transferem autobusowym, autokarem, szybką kolejką podmiejską RER lub pociągiem TGV – stacja Marne La Vallée/Chessy, metrem lub taksówką.

Ceny biletów do Disneylandu zaczynają się od 49 euro za osobę. W zależności od tego, jaki mamy pomysł na sesję możemy odwiedzić Mini Park (49 euro), Magic Park (63 euro) albo Super Magic Park (73 euro). 

Sama podróż w miejsce, które kojarzy się z dzieciństwem i beztroską, to wydatek rzędu od 500 złotych (w najtańszej wersji) wzwyż. Nikogo nie zdziwi fakt, że najlepiej wybrać się tam samolotem, a wspomniana kwota dotyczy biletów dla pary z fotografem. Według wyliczeń dokonanych w serwisie goeuro.pl za podróż z Warszawy do Paryża, wyniesie 551 złotych za trzy osoby, ale przy założeniu podróży z bagażem tylko z bagażem podręcznym. W przypadku podróży z większą ilością bagażu, koszty mogą sięgnąć około 1000 złotych, a to tylko jedna z propozycji, którą można wybrać na stronie goeuro.pl

Przykładowe ceny biletów lotniczych - goeuro.pl

Przykładowe wyliczenie z serwisu goeuro.pl

Sesja ślubna na zamku, który zainspirował samego Disney’a

Nawet Walt Disney musiał skądś czerpać inspiracje. Jedną z nich był niemiecki zamek w Neuschwanstein. Posłużył on za pierwowzór dla zamku Śpiącej Królewny w Disneylandzie. Zamek ten zresztą, na dobre zapisał się w kulturze popularnej: tu natchnienia szukali twórcy scenografii do filmów Ludwik II (reż. Helmut Käutner) i Ludwik II (reż.) ·, jak też Andy Warhol, malując obraz Neuschwanstein.

Ta bawarska fortyfikacja, ulokowana w XIX wieku na granicy z Austrią, nazywana jest potocznie „zamkiem z bajki” i jako jedna z największych atrakcji Niemiec, w ciągu roku gości niemal półtora miliona gości z różnych stron świata, w tym, liczne pary i fotografów, organizujących tu sesje ślubne na zamku. Położony na wysokim wzniesieniu zamek, przetrwał bez uszczerbku obie wojny światowe, do roku 1944 znajdował się tutaj nazistowski magazyn zagrabionych dzieł sztuki. W 2007 roku, ta piękna budowla kandydowała do tytułu jednego z Nowych siedmiu cudów świata.

Ostatecznie, piękny Neuschwanstein zajął ósme miejsce. Trwają starania, aby pałace Ludwika II, Neuschwanstein, Linderhof i Herrenchiemsee umieścić na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Za to, już teraz, bez wątpliwości, wpisujemy zamek na listę idealnych miejsc na romantyczną sesję ślubną na zamku, która każdą pannę młodą przemieni w prawdziwą królową.

Sesja ślubna w pałacu? Poczujcie powiew luksusu!

Eleganckie wnętrza, podkreślające wyjątkowość chwili i wagę uczuć… Naturalnym wyborem młodych par są sesje ślubne w pałacu. Coraz popularniejsza staje się foto-turystyka ślubna za granicę. Państwo młodzi szukają, bowiem oryginalnych i nietuzinkowych plenerów, dając tym samym, początek wspólnej przygodzie i budowaniu wspólnych wspomnień.

Na szczęście, wiele pałaców, w których obecnie mieszczą się muzea, chętnie przystaje na plany nowożeńców, udostępniając swe wnętrza częściowo lub w całości, niemal przez cały rok. Nie trzeba wydawać fortuny, aby zorganizować piękną sesję ślubną w pałacu poza Polską. Doskonałym przykładem może być tutaj, znajdujący się niedaleko Berlina, tzw. Nowy Pałac Sanssouci, wzniesiony w XVIII wieku w Poczdamie na rozkaz króla Prus Fryderyka II Wielkiego. Do dziś pałac zachwyca swoim rozmachem i urokiem licznych turystów, odwiedzających ten rejon Niemiec.

Dawna prowincjonalna rezydencja królów pruskich, to monumentalny, barokowy kompleks o niskiej zabudowie, do której wiodą rozległe schody, liczne promenady oraz deptaki. Idealną sesję ślubną w pałacu zapewnią wnętrza, ale otoczenie rezydencji również warte jest uwiecznienia na fotografiach. Pałacowe ogrody dodają temu miejscu, tak ważnego dla nowożeńców, romantycznego charakteru. Królewscy goście mieli do dyspozycji 200 komnat, 4 bawialnie i rokokowy teatr. Parom, które chciałyby wykonać tutaj swoją pierwszą sesję małżeńską, polecamy głównie apartamenty Fryderyka Wielkiego, Galerię Marmurową - piękną salę balową, Salę Grota – wyłożoną muszlami, szkłem, kwarcem oraz koralami.
Warto też zwrócić uwagę na marmurową posadzkę, bogato zdobioną motywami flory i fauny. Sam Poczdam jest urokliwym miasteczkiem o niskiej zabudowie, uliczkach ginących w starych bramach i słynne zabytki, prawdziwe perły stylu rokoko. W 1990 roku, kompleks pałacowy w Poczdamie został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Sesja ślubna w lesie – wśród szwajcarskich gór, na jeziorze

Podobno, powstało z łez niebieskookiej dziewczyny, której młody kochanek stracił życie w górach, a jej z rozpaczy, po tej stracie, pękło serce. Geolodzy mają jednak bardziej prozaiczne wytłumaczenie dla niezwykłej, błękitnej barwy, leżącego w rezerwacie przyrody, jeziora Blausee - a jest nim nasycenie wody krasem.

Szukając romantycznego, owianego magią pleneru do sesji ślubnej w lesie, na pewno nie zawiedzie was wyprawa do Szwajcarii, w okolice miasta Thun. Ukryte wśród gór i drzew, krystalicznie czyste jezioro Blausee, powstało 15000 lat temu na skutek spadania i rozbijania się odłamków masywu skalnego. To właśnie tu, młode pary mogą liczyć na niezapomnianą, romantyczną sesję ślubną w lesie, wśród gór, krętych ścieżek, pływając łodzią po przejrzystej tafli jeziora.

Po sesji, natomiast, mogą zrelaksować się podczas pikniku czy ogniska, spróbować, słynnego w całej Szwajcarii, pstrąga oraz łososia z lokalnej ekologicznej, certyfikowanej hodowli. Mimo, że ceny w Szwajcarii może nie są dla polskich nowożeńców zbyt niskie, wyprawa w te rejony, będzie na pewno dobrą inwestycją w pierwsze małżeńskie, wspaniałe wspomnienia.

London is calling, czyli sesja w europejskim mieście

Jeśli jednak, bajki, zamki, magiczne jeziora, łono natury i wyprawy pod żaglami nie są naszą domeną, można spróbować sesji ślubnej w plenerze miejskim. Do Londynu i blisko samolotem, i niedrogo, a efekty sesji ślubnej w tym europejskim mieście mogą być naprawdę fantastyczne! Wśród najbardziej lubianych motywów, jest na pewno sesja ślubna przed klasyczną angielską czerwoną budką telefoniczną.

Młode pary chętnie fotografują się również na tle Big Bena, czy nieopodal Pałacu Buckingham, w królewskich ogrodach Kensington Gardens, czy na Tower Bridge, uchodzącym za jeden z najpiękniejszych wśród mostów zwodzonych na całym świecie! Najpiękniejsze zdjęcia ukazują zakochanych wśród londyńskich parków i ogrodów. Sesje ślubne zwykle robione są tu w stylu vintage, w sepii, z wykorzystaniem zderzenia zabytkowej zabudowy z nowoczesną architekturą Londynu.

Nowożeńcy preferują również ujęcia przed charakterystycznymi wejściami do londyńskiego metra lub we wnętrzu piętrowego miejskiego autobusu, czy metropolitarnej taksówki. Przy odrobinie szczęścia, można spróbować sesji ślubnej w największym Muzeum Morskim na świecie, w którym znajdziemy oryginalny wiktoriański żaglowiec. Sesję ślubną tym w europejskim mieście zwieńczy kilka ujęć w Opactwie Westminsterskim, czy tych, wykonanych podczas rejsu statkiem po Tamizie, najlepiej wieczorową porą.

Władcy klifów: sesja ślubna w Irlandii

Irlandia zachwyci wszystkich tych, którzy swojej sesji ślubnej chcieliby dodać odrobiny magii i legendy. Zielone łąki upstrzone kamieniami, bujna roślinność z pięknymi drzewami, strome klify, niespokojne morze i ulokowane u jego wybrzeży dawne fortece… Jeśli marzycie o takiej scenerii, polecamy ruiny Dunluce Castle - średniowiecznego zamku w Irlandii Północnej (hrabstwo Antrim). Ta dawna warowania na niezwykle malowniczym klifie, wzniesiona została w XIII wieku m.in. przy użyciu skał z pobliskiej Grobli Olbrzyma.

Sesja ślubna mogłaby odbyć się wśród zabezpieczonych ruin, całkowicie udostępnianych zwiedzającym. Do zamku dostać się można wybudowanym dla turystów, urokliwym mostkiem, wyglądającym niezwykle romantycznie na tle okalającej go zieleni, morza i zachodu słońca.

Romantycznie i z dreszczykiem: sesja ślubna w Rumunii

Bran, rumuńskie miasteczko w okolicy Braszowa, turystów z całego świata przyciąga niezwykle malowniczy tajemniczy zamek, powstały w połowie XIV wieku na miejscu drewnianego grodu, który zrównali z ziemią tureccy najeźdźcy. Zamek w Branie miał za zadanie chronić pobliskie górskie przełęcze przed nieproszonymi gośćmi. Bajkowa sceneria, którą dziś polecamy młodym parom do sesji ślubnej, jest wynikiem przebudowy, dokonanej dokonał w II poł. XIX wieku. Dzięki książce irlandzkiego pisarza Brama Stokera zatytułowanej „Dracula”, zamek w Branie kojarzony jest z legendarnym Władem Palownikiem.

Akcja powieści osadzona jest, bowiem na brańskim zamku. Nie ma jednak dowodów, aby Wład kiedykolwiek tam mieszkał. Jedno jest pewne, miejsce to wzbudza emocje, a jego położenie - zachwyt zwiedzających. Dzisiejsze muzeum, ulokowane w zamku wampira, odwiedza rocznie pół miliona osób. Warto rozważyć tę nietypową propozycję, jako opcję ciekawej sesji ślubnej.

Sesja ślubna po sąsiedzku: czeski zamek Hluboká

Szczególnie urokliwie to niezwykłe miejsce prezentuje się zimą. Romantyczny zamek, który jako następny polecamy do sesji ślubnej, położony jest 83m n.p.m. w Hluboká nad Wełtawą, koło miasta České Budějovicem i uważany jest za architektoniczną perłę południowych Czech. Neogotycki, baśniowy pałac, kojarzyć się może z królewską rezydencją w Windsorze. Do wnętrza tego monumentalnego zamku, wchodzi się obustronnie flankowaną bramą, której strzegą dwie strzeliste wieże.

Sesja ślubna na zamku dostarczy wielu wspaniałych wrażeń estetycznych, bo uroda budowli i roztaczająca się z niej panorama, niejednemu mogą zapierać dech w piersiach. Tak za dnia, jak i nocą, gdy architektoniczny majstersztyk zostaje pięknie podświetlony. Zakochanym na pewno przypadnie do gustu także park, okalający zamek 200 hektarowym iście angielskim krajobrazem.

Sesja ślubna marzeń u zachodnich sąsiadów

Czwarta propozycja do niezapomnianej sesji ślubnej to symbol epoki romantyzmu: niezwykły zamek w Neuschwanstein w Niemczech. Warto podkreślić, że ta cudna budowla była pierwowzorem zamku Śpiącej Królewny w Disneylandzie, a także – inspirowała tworzenie scenografii do takich filmów, jak Ludwik II Helmuta Käutnera i Ludwik II Luchino Viscontiego. W popkulturze uwiecznił go sam Andy Warhol (obraz Neuschwanstein). Zamek, położony w południowej Bawarii, na granicy z Austrią, powstawał od 1869 roku, by w końcu stać się wyidealizowanym zamkiem rycerskim króla Ludwika II Wittelsbacha.

Nie ma w tym cienia przesady, jeśli powiemy, że jest to również idealne miejsce na sesję ślubną – romantyczną, baśniową, podczas której każda panna młoda poczuje się jak księżniczka. Neuschwanstein stanowi bardzo popularną atrakcję turystyczną Niemiec, rocznie odwiedzaną przez niemal 1,5 miliona turystów z różnych stron świata. Nazywany „zamkiem z bajki” Neuschwanstein, jest otwarty dla zwiedzających prawie cały rok, co stanowi kolejny argument za obraniem go na scenerię wymarzonej sesji ślubnej.

Zamek, który był makietą. Sesja ślubna w Vajdahunyad

Stolica Węgier może poszczycić się wyjątkowo pięknym i okazałym zamkiem, choć jego historia daleka jest od losów innych, wielowiekowych fortyfikacji miast Europy. Nietuzinkowa budowla, którą przedstawiamy jako ostatnią inspirację do sesji ślubnej, to Vajdahunyad, wzniesiony pod koniec XIX wieku.  W Lasku Miejskim stoi niezwykła konstrukcja, która w pierwotnie była… milenijną pracą zgłoszoną do konkursu na cześć tysiąclecie państwa węgierskiego. Początkowo całą budowla wykonana była jako makieta, dopiero w 1913 r. zmieniono niestałe materiały na bardziej trwałe komponenty.

Zamek Vajdahunyad, który nazwę swą zawdzięcza zamkowi rodziny Hynyadych w Siedmiogrodzie, jest dziełem architekta, Ignáca Alpára. O urodzie ulokowanego nad jeziorem i efektownie podświetlanego wieczorową porą zamku, stanowi jego hybrydyczna natura. Łączy  on w sobie część romańską nawiązującą do panowania na Węgrzech kolejnych rodów: Árpádów (część romańska), Hunyadich (część gotycka) i Habsburgów (część renesansowo-barokowa). Tło dla sesji ślubnej stanowić więc będą różne style architektoniczne. Obecnie, w części renesansowej, zwiedzić można węgierskie Muzeum Rolnictwa.

Planuj nie tylko sesję, ale i podróż

Można powiedzieć, że dzisiaj w dobie stylu życia „pomyśl i jedź” nikt nie przejmuje się bookowanie biletów na samolot czy pociąg. Spontaniczni podróżnicy często nie liczą się z kosztami, jakie ponoszą rezerwując miejsce w pociągu na godzinę przed jego odjazdem. Przy sesji, która i tak będzie zaplanowana kilka miesięcy wcześniej, dobrze jest pomyśleć jednak o transporcie. Dzięki temu będziemy spokojniejsi, a i w portfelu zostanie więcej pieniędzy.

Dzisiaj nie trzeba się martwić, dokonując rezerwacji, dzięki serwisom internetowym. Planując sesję w Londynie, Szwajcarii, czy w Niemczech w kilka minut wybierzemy dzień lotu, który nam odpowiada, klasę i miejsce przy oknie. Takie możliwości internautom oferuje między innymi platforma www.goeuro.pl, pozwalająca odnaleźć najtańsze i najszybsze połączenia w Europie.

‹  lista aktualności
Wykonanie: DigiHex Systems