Fotografia ślubna i zdjęcia ślubne
Szukaj fotografa w Twoim mieście:
‹  lista aktualności

Fotografia ślubna w podróży. Niezwykła historia!

2017-09-11
fotografia_slubna

Sesja ślubna nie zawsze musi mieć miejsce tego samego dnia, co ślub i wesele. Fotografowie ślubni często proponują spotkanie w innym terminie, kiedy para młoda jest bardziej wyluzowana i może poświęcić na sesję kilka godzin. A co powiecie na ślubne zdjęcia w podróży poślubnej? Wrócimy do tego pomysłu, jednak najpierw chcemy wam przedstawić szaloną parę młodą, której historia jest naprawdę ciekawa!

Czy istnieje możliwość, aby powiedzieć sto razy „TAK” i sto razy wyjść za mąż, za każdym razem za tego samego człowieka? Cheetah Platt i Rhian Woodyard to małżeństwo akrobatów z USA. Zanim stali się niezwykłą parą młodą, wspólnie ćwiczyli w centrum szkoleniowym akrobatki. To tam się poznali i zakochali od… pierwszego „podniesienia”.

Przyjęcie weselne ponad stan (?)

Kiedy młodzi zaczęli planować swój ślub, okazało się, że przyjęcie weselne w Kalifornii, gdzie mieszkają na co dzień, kosztuje majątek. Obliczyli, że potrzebują około 10 000 dolarów. Wydało im się to absurdalne. Drogie i wystawne wesele zastąpili więc podróżą ślubną (uwaga, nie „poślubną”), która zajęła im łącznie trzy miesiące. W tym czasie zrobili wiele niezwykłych zdjęć ślubnych, które stały się równocześnie pamiętnikiem z wyprawy.

 

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

Naprawdę chcę, aby ludzie wiedzieli, że ten ślub, czyli trzy miesiące podróżowania po całym świecie, mając niesamowite przygody po drodze, wyszedł taniej niż jednodniowe wesele w Kalifornii – powiedział Cheetah dla magazynu „Huffingtonpost”.

Jak to możliwe, że para w trakcie wyprawy pobrała się… sto razy? Wszystko dzięki nietypowemu prawu. W stanie Kolorado można wziąć ślub w dowolnym miejscu, bez obecności urzędnika. To zainspirowało młodą parę do pobrania się w każdym miejscu, jakie odwiedzą.

 

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

Fotograf ślubny - najlepsze na koniec

Zabrali ze sobą oszczędności, stroje ślubne, ducha przygody i oczywiście telefony. Pomysł wydawał się szalony: para akrobatów robi sobie zdjęcia ślubne w nietypowych, cyrkowych pozach. Efekt przeszedł jednak ich najśmielsze oczekiwania, a o abstrakcyjnym sposobie na fotografię ślubną (a przy okazji samych ślubach) rozpisywały się media na całym świecie.

 

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

Przybywając do każdego z krajów, nie wiedzieliśmy, gdzie odbędzie się nasz ślub – opowiadali małżonkowie portalowi „abs NEWS” – Niektóre miejsca były oczywiste. W Egipcie wiedzieliśmy, że chcemy wziąć ślub pod Piramidami, ale np. w Maroku nie mieliśmy konkretnego pomysłu.

Z resztą, ślub pod piramidami miał dla nich szczególne znaczenie. Tysiące lat tradycji i jedno z największych dzieł ludzkich rąk to symboliczne miejsce na rozpoczęcie nowej drogi życia.

 

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

Ślubne zdjęcia w podróży

Jednak to nie Egipt był pierwszym, ślubnym przystankiem. Para młoda pobrała się najpierw stolicy Kolumbii, w mieście Bogota. Na swoim instagramie napisali:

Wielu ostrzegł nas, że się nam nie uda, bo Kolumbia jest bardzo niebezpieczna. Uważamy, że prawdziwe niebezpieczeństwo jest wtedy, gdy nie chcemy się uczyć o innych ludziach w ich własnym otoczeniu. Uważamy, że ważne jest, aby porzucić strefę komfortu na rzecz bycia pomiędzy ludźmi, takimi samymi, jak my. Takie podróże pokażą ci, że są oni tak samo godni miłości i szacunku, jak ty czy ja. Jako dorośli zapominamy, że cały czas trzeba się uczyć.

W ten sposób powstało ich pierwsze, ślubne zdjęcie. Wyjątkowe, prawda?

 

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

Później odwiedzili m.in. Egipt, Maroko, Indie, Tajlandię, Kenię, Japonię, Irlandię, Hiszpanię… W każdym z miejsc wykonali sesję ślubną przy pomocy swoich telefonów. Nie ma w tym nic dziwnego – młodym zależało nie tylko na cięciu kosztów, ale również lekkości bagażu, a wiadomo – sprzęt fotograficzny sporo waży.

Profesjonalna sesja ślubna jako finał

Czy fotograf ślubny okazał się całkowicie zbędny? Cheetah i Rhian wcale tak nie uważają. Na swój setny ślub, który stanowił równocześnie zwieńczenie ich podróży, zaprosili profesjonalnego fotografa ślubnego. 4 lipca 2017 okazał się ważną datą! To chyba jeden z nielicznych wydatków, na jakie sobie pozwolili, chcąc mieć wyjątkową pamiątkę nie tylko w postaci jednego czy dwóch zdjęć, ale dokumentacji całego wydarzenia.

 

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

Zdjęcia ślubne – co się naprawdę liczy?

Spoglądając na fotografie ślubne amerykańskiej pary od razu można zauważyć, że nie są to profesjonale ujęcia robione wysokiej klasy sprzętem. Niektóre fotografie rażą słabą jakością. Nie ma tu mowy o chwytaniu detali, emocji, chwili, o kolorach, głębi, kilku planach w jednym kadrze. Cheetah i Rhian założyli, że chcą po prostu dokumentować swoje ślubne podróże, stawiając nie na jakość, ale na klimat. Tego wymagała od nich podróż.

 

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

Dopiero docierając do finału, postawili na profesjonalnego fotografa. Byli już na to gotowi, bo wiedzieli, że nazajutrz nie będą pakować plecaków i ruszać w dalszą podróż, ale wrócą choć na chwilę do domu. Teraz pracują, by zarobić na kolejne podróże.

Niezwykła para, niezwykłe zdjęcia ślubne i duch przygody. Wszystko jest możliwe, prawda?

 

Post udostępniony przez Rhiann & Cheetah Platt (@theworldwidewedding)

 

A może wy zdecydujecie się na podróżowanie z suknią ślubną i garniturem w plecaku? Sesja ślubna w zupełnie innym, egzotycznym miejscu, to strzał w dziesiątkę. Jeżeli chcecie, aby to była wyjątkowa sesja, zorientujcie się, który fotograf ślubny może dolecieć na miejsce (a wielu ma to w swojej ofercie!) lub wynajmijcie lokalnego fotografa.

 

Dodaj komentarz – napisz co myślisz
    Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu obiektu.
    ‹  lista aktualności
    Wykonanie: DigiHex Systems